poniedziałek, 22 grudnia 2014

być sobą

"Ciężki jest los współczesnej kobiety.
Musi ubierać się jak chłopak,
wyglądać jak dziewczyna, myśleć jak mężczyzna
i pracować jak koń"

[Elizabeth Taylor]



Żyjesz w schematach. Dookoła zakazy i nakazy, prawa, normy... Czujesz się skrępowany, wciśnięty w coś, co można nazwać życiem "zgodnie z rozsądkiem".

Poprawność, zniewolenie zasadami.
Zaczynasz się buntować. Chcesz zrzucić więzy logiki. Ściągasz maski i rozwalasz mur, który wybudowałeś. Zaczynasz być sobą. Naprawdę sobą.

Inni widzieli obraz, który sama namalowałam. Teraz widzą obraz takim, jak jest naprawdę. Nie jest łatwo być sobą.  

To bardzo dziwne. Jest mi głupio. Czuję się zbyt naga, rozebrana z udawania...

niedziela, 21 grudnia 2014

prostota

 W słowniku synonimów jest 157 odpowiedników słowa "prostota":
anachronicznośćarchaicznośćascetycznośćautentycznośćbanalnośćbezbarwnośćbezcermonialnośćbezpośredniośćbezpretensjonalnośćbezproblemowośćbezpruderyjnośćbrak pewności siebiebrak polotubrak sztucznościcelnośćcichośćcichość sercacodziennośćczysta graczystośćczystość intencjiczytelność,delikatnośćdobitnośćdosadnośćdostępnośćdyskrecjadyskretnośćekstrawersjaekstrawertyzmelegancja,funkcjonalnośćgładkośćgra fairgra w otwarte kartyharmonijnośćjasnośćjednoznacznośćkanciastość,klarownośćkomunikatywnośćkonkretnośćkonwencjonalnośćlekkośćłatwa przyswajalnośćłatwośćłatwość w obejściumonotonianaiwnośćnaturalnośćnieatrakcyjnośćniedojrzałośćniedwuznacznośćnienowoczesność,nieokrzesanienieoryginalnośćnieskomplikowanienieskrępowanienieśmiałośćniewinnośćniewprawność,niewybrednośćniewymuszonośćniewyrobienienijakośćnormalnośćnośnośćobrazowośćobycieobycie towarzyskieoczywistośćoględnośćonieśmielenieoszczędnośćotwartośćpewność siebieplastycznośćpłaskość,płyciznapłynnośćpłytkośćpoglądowośćpokoraporęcznośćpospolitośćpotoczystośćpowszedniość,powściągliwośćpraktycznośćprawdomównośćprawdziwośćprecyzjaprecyzyjnośćprostactwoprostoduszność,prostolinijnośćprostota duchaprostota sercaprozaprozaicznośćprymitywizmprymitywnośćprzaśność,przeciętnośćprzejrzystośćprzestarzałośćprzystępnośćprzyswajalnośćprzyziemnośćrozluźnienierutyna,rycerskośćrzetelnośćsiermiężnośćskrępowanieskromnośćsolennośćspontanicznośćstandardowość,stereotypowośćsugestywnośćsurowośćswobodaszablonowośćszarośćszarzyznaszczerośćśmiałośćtakt,taktownośćtowarzyskośćtrywialnośćtuzinkowośćtypowośćubóstwouczciwośćumiarumiarkowanieuniżenie,weredyzmwiarygodnośćwstrzemięźliwośćwstydliwośćwulgarnośćwyczuciewymownośćwyrazistośćwyraźność,zahukaniezalęknieniezdecydowaniezgrzebnośćzielonośćzrozumiałośćzwyczajnośćzwykłośćżywość

Tak proste słowo, a tak wiele komplikuje...

  *  *  *
PROSTO

Choć czasem się zdarzy
że zaczynam bardziej żyć
- nie potrafię być prosta

chcę się oczyścić
wyrzucić z siebie największy brud
bez kłamstw, niedomówień,
ubierania w ładne słowa

ale nie wychodzi
bo zamiast tego
wciskam kwiatki
w środek śmietnika

środa, 10 grudnia 2014

bądź dla mnie uchem

Momo często ktoś odwiedzał. Prawie zawsze widywało się u niej kogoś, kto z nią siedział i z ożywieniem rozmawiał. A jeśli ktoś jej potrzebował i nie mógł przyjść do niej, posyłał po nią, prosząc, żeby przyszła. A temu, kto nie zauważył jeszcze, że jej potrzebuje, inni mówili: „Idźże z tym do Momo!" To zdanie stopniowo zamieniało się u ludzi z sąsiedztwa w stale używany zwrot. Tak, jak się mówi: „Wszystkiego dobrego!" albo „Na zdrowie!", albo „Bóg jeden to wie!", zupełnie tak samo mówiono przy każdej okazji: „Idźże z tym do Momo!"
Ale dlaczego tak było? Czyżby Momo była tak nieprawdopodobnie mądra, że każdemu mogła
udzielić dobrej rady? Czy zawsze znajdowała właściwe słowa, kiedy ktoś potrzebował pociechy? Czy umiała wydawać mądre i sprawiedliwe wyroki? Nie, wszystkiego tego Momo nie umiała, jak nie umie tego żadne inne dziecko. No, to może Momo umiała robić coś, co wprawiało ludzi w dobry humor? Na przykład szczególnie pięknie śpiewać? Albo grać na jakimś instrumencie ? Albo wreszcie może umiała tańczyć lub pokazywać akrobatyczne sztuki? Nie, tak również nie było. Może umiała czarować? Znała jakieś tajemnicze zaklęcie, które odpędzało wszystkie troski i nieszczęścia? Umiała czytać z ręki albo w inny sposób przepowiadać przyszłość? Nic podobnego. Ale Momo umiała robić coś, jak nikt inny: umiała słuchać. Niektórzy czytelnicy powiedzą może: to przecież nic nadzwyczajnego, słuchać umie każdy. 
Nie mieliby jednak racji. Tylko niewielu ludzi umie naprawdę słuchać. A sposób, w jaki Momo umiała słuchać, był doprawdy jedyny w swoim rodzaju. Nie dlatego, żeby coś mówiła albo pytała, skąd przyszły jej gościowi takie myśli do głowy, nie, Momo tylko siedziała i przysłuchiwała się z wielką uwagą i wielkim zainteresowaniem. Patrzyła przy tym na mówiącego swoimi dużymi, ciemnymi oczami, a on czuł, że nagle rodzą się w nim myśli, o których istnieniu w ogóle nie wiedział.
Momo umiała tak słuchać, że ludzie bezradni albo niezdecydowani nagle dobrze wiedzieli, czego chcą. Albo że nieśmiali nagle czuli się swobodni i odważni. Albo że nieszczęśliwi i przygnębieni stawali się ufni i radośni. A jeśli ktoś czuł, że jego życie jest nieudane i nic niewarte, a on sam jest jednym z milionów ludzi, takim, który nie ma żadnego znaczenia i którego można zastąpić równie szybko, jak zastępuje się dziurawy garnek - i jeśli ten ktoś szedł do małej Momo i opowiadał jej to wszystko, jeszcze nim skończył mówić, zaczynało mu się w dziwny sposób wydawać, że się zupełnie myli, że drugiego takiego jak on nie ma na świecie i że dlatego w jakiś szczególny sposób jest ważny dla świata!
Tak umiała słuchać Momo!

[M. Ende]


  *  *  *

Chciałabym nauczyć się słuchać.
Słyszeć nie tylko strzemiączkiem, młoteczkiem i kowadełkiem. Słuchać oczami, widząc rumieniec wstydu i dyskretną łzę wzruszenia. Słyszeć czubkami palców, czując trzęsącą się ze strachu dłoń. Słyszeć na ustach chłód zimnej wody, która w upalny dzień gasi jeszcze bardziej gorące uczucia.

Podobno częstotliwość dźwięku przekraczająca 140 dB sprawia człowiekowi ból. Czy to oznacza, że można słyszeć za bardzo? Fakt, słowa czasem bolą i nie mówię tutaj o słowach przeraźliwej prawdy, albo przeraźliwych kłamstw, czy wyzwisk.

Są inne bolesne słowa, podobne do bólu rodzenia. O słowach, w których poznajemy historię życia człowieka, który wcześniej był dla nas obcy. Kiedy ktoś staje się bliższy i rodzi się jakby nowy człowiek. To, czego słuchamy zaczyna wydawać się święte, wielkie.

Prawdziwe słuchanie uczy kochać ludzi, nawet jeśli ich historia nie jest ani święta, ani wielka.