"Moje bycie, takim jak je odnajduję
i samą siebie w nim,
jest bardzo kruchym byciem.
Dlatego w każdej chwili,
zwracam się ku Pełni Bycia,
która nie jest we mnie."
[Edyta Stein]
Poranne odrętwienie, wieczorna niemoc. Dzień przelatuje jakby obok, bezmyślnie, bez emocji. Chciałoby się doświadczyć czegokolwiek. I nieważne - smutku, czy radości. Pozbyć się pustki, a raczej ją wypełnić. Odnaleźć pełnię pełni, a nie zadowalać się falsyfikatem, który sami sobie produkujemy.
Zwróć się w dobrą stronę. Wyrzuć swoje iluzje. Pozbądź się głupich tęsknot, sztucznych gestów. Pozamiataj kurze bolesnych wspomnień i wywal obgryzki pokrętnych relacji.
Tylko pustka, może zostać wypełniona.
* * *
NARODZINY
zastygła w bezruchu
jak jedna żywa gałązka
co przetrwała pożar lasu
nic nie czuła
osłupiała
jak nie człowiek
więziła w sobie
na pół umarłe uniesienia
czekała, aż narodzi się cierpienie
jedna człowiecza łza
aby wyrzucić pustkę
na zbity pysk
i wziąć się do życia

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz