Kiedyś ktoś mi powiedział mniej więcej takie zdanie:
jeśli nie pragniesz to nie ma dramatu, ważne aby było pragnienie pragnienia.
Pragnienie pragnienia, ochota ochoty, łaknienie łaknienia i chcenie chcenia dają nadzieję na to, że można zrobić krok do przodu nawet wtedy, gdy od lat tkwi się w bezruchu.
* * *
APETYT NA DOBRE
Czasem nachodzi mnie ochota
jak na ciastko z kremem
żeby zrobić coś dobrego
wychodzę z domu
pełna nadziei
nieuważnie
bez patrzenia wokół
idę tylko przed siebie
nagle ból
- łapię się za serce
ukłuła mnie intencja
bo zrozumiałam
że moje "dobre"
wcale takie nie jest
że nie szukam miłości
tylko szukam siebie
i mojej radości
w czyimś: <dziękuję>
odchodzą ze spuszczoną głową
i niespełnionym pragnieniem
że znowu się nie udało
że znów
nie chciało mi się chcieć
bardzo dobre!
OdpowiedzUsuń