sobota, 20 września 2014

wartość

Gdy wpiszę w googlach hasło: wartość, to w większości wyświetlają mi się obrazki, na których znajdują się pieniądze, wykresy, obliczenia matematyczne, biżuteria, rachunki.

Czy wszystko można kupić, policzyć, wyrazić w liczbach? Czy wartość jest czymś tak przeraźliwie materialnym? Czy miarą mojej wartości jest to, co zrobiłem, jak wyglądam, ile wiem?

Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko? Gdyby zabrano ci twoją przeszłość i przyszłość, to czego się dorobiłeś, czego się nauczyłeś? Gdybyś stracił przyjaciół, szacunek innych ludzi, fizyczną wolność, zdrowie, urodę? Kim byś wtedy był, tak sam z siebie?

Może ktoś, kiedyś podeptał twoją wartość? A może sam codziennie siebie kopiesz, obwiniasz, krzyczysz "ty idioto"? Jak można żyć, działać, gdy nie czuje się wartości niczego?

Myślisz, że masz moc decydowania o tym, co jest wartościowe, a co nie? Jak doświadczasz wartości świata, innych ludzi, siebie samego? Gdzie szukasz tej wartości?

Nie wiem...
Może się mylę, ale mam przeczucie, że źródło mojej wartości nie tkwi we mnie, czy w drugim człowieku, albo w jakiejś rzeczy, wydarzeniu, uczuciu,
To Źródło jest poza mną, jest głębokie, niezrozumiałe, To Źródło, w którym mogę się przejrzeć i dopiero w Nim dostrzec swoją wartość, wartość człowieka, świata.


  *  *  *
CO   U   CIEBIE    [Gaia]

Co u ciebie
py­tam gdy ko­lej­nym słowem
wzno­sisz się po­nad przeciętność
włas­nych kroków

biegnąc pod górę
tem­pem wyści­gowym zdo­byłeś
już szczy­ty nie do zdobycia

ges­ty roz­da­jesz błyskiem
i szyję wdzięcznie wy­ginasz wska­zując
klej­no­tem byt szczerozłoty

jak zdro­wie pytam
rodzi­na czy w komplecie
ktoś umarł lub się narodził

czy jes­teś szczęśliwy
i jest choćby je­den człowiek
co ra­dość z tobą dzieli

uciekasz wzrokiem
a po­tem ra­zem z deszczem spływasz
twarzą roz­mytą po szybie

ja­kie chcesz jeszcze imię założyć
by war­tość zmierzyć

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz