Czy wszystko można kupić, policzyć, wyrazić w liczbach? Czy wartość jest czymś tak przeraźliwie materialnym? Czy miarą mojej wartości jest to, co zrobiłem, jak wyglądam, ile wiem?
Co byś zrobił, gdybyś stracił wszystko? Gdyby zabrano ci twoją przeszłość i przyszłość, to czego się dorobiłeś, czego się nauczyłeś? Gdybyś stracił przyjaciół, szacunek innych ludzi, fizyczną wolność, zdrowie, urodę? Kim byś wtedy był, tak sam z siebie?
Może ktoś, kiedyś podeptał twoją wartość? A może sam codziennie siebie kopiesz, obwiniasz, krzyczysz "ty idioto"? Jak można żyć, działać, gdy nie czuje się wartości niczego?
Myślisz, że masz moc decydowania o tym, co jest wartościowe, a co nie? Jak doświadczasz wartości świata, innych ludzi, siebie samego? Gdzie szukasz tej wartości?
Nie wiem...
Może się mylę, ale mam przeczucie, że źródło mojej wartości nie tkwi we mnie, czy w drugim człowieku, albo w jakiejś rzeczy, wydarzeniu, uczuciu,
To Źródło jest poza mną, jest głębokie, niezrozumiałe, To Źródło, w którym mogę się przejrzeć i dopiero w Nim dostrzec swoją wartość, wartość człowieka, świata.
* * *
CO U CIEBIE [Gaia]
Co u ciebie
pytam gdy kolejnym słowem
wznosisz się ponad przeciętność
własnych kroków
biegnąc pod górę
tempem wyścigowym zdobyłeś
już szczyty nie do zdobycia
gesty rozdajesz błyskiem
i szyję wdzięcznie wyginasz wskazując
klejnotem byt szczerozłoty
jak zdrowie pytam
rodzina czy w komplecie
ktoś umarł lub się narodził
czy jesteś szczęśliwy
i jest choćby jeden człowiek
co radość z tobą dzieli
uciekasz wzrokiem
a potem razem z deszczem spływasz
twarzą rozmytą po szybie
jakie chcesz jeszcze imię założyć
by wartość zmierzyć
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz